Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tort. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Góry Stołowe

Piękno ukryte w pocztówkach.

Czyli moje najładniejsze pocztówki z Gór Stołowych :)

Cześć!
  Jak minął Wam weekend? U mnie bardzo dobrze, mimo, że w 100% zdrowa jeszcze nie jestem. Razem z grupą znajomych zorganizowaliśmy imprezę urodzinową dla naszej przyjaciółki. Byłam w ścisłej grupie organizatorów, więc nie mogło mnie tam nie być. Był tort (upiekłam razem z mamą, pierwszy tort w życiu), świeczki, film urodzinowy, prezenty co godzinę aż do północy, tańce, dużo dobrego jedzenia i picia, gra w tabu. Oczywiście nie wszystko szło po naszej myśli. Otóż, miała to być niespodzianka, ale niestety wydarzenia na fb podpowiadają osoby, które można jeszcze zaprosić. Takim oto cudem, solenizantka została zaproszona na swoją imprezę niespodziankę. Na szczęście zdarzyło się to na początku, Ona szybko wyszła z tego wydarzenia i nie dowiedziała się więcej niż to, że taka impreza się szykuje. Cóż, zdarza się. Mieliśmy z tego niezły ubaw, a nikt na nikogo nie był zły. Później ja zachorowałam i nie wiedziałam czy będę obecna, miałam wizytę u lekarza dwa dni przed tym ważnym wydarzeniem. Na szczęście dostałam aprobatę od lekarza i w sobotę o 18 stawiłam się na miejscu :) Nie mogłam zostać niestety na noc, ale dużo osób również nie mogło ze względu na zbliżającą się sesję i multum kolosów w tym tygodniu. Jeden kolega był całą imprezę abstynentem, ponieważ był autem, więc później zabrałam się z Nim :) Ja również wypiłam tylko lampkę wina, mnie to wystarczyło, impreza była tak udana, że alkoholu nam dużo nie było trzeba. Ogólnie uważam, że bez procentów można się świetnie bawić, a dowodem na to jest moja studniówka, na której wypiłam tylko trochę szampana na początku. Uważam, ze to była najlepsza impreza ever! Nie piliśmy dużo również z powodu braku korkociągu do wina. Jedno udało się otworzyć nożem, inne już nie poszły tak łatwo. O lodzie do drinków też zapomnieliśmy, na szczęście były mrożone truskawki. Potem każdy drink wyglądał jak krwawa merry.
 Pochwalę się tym tortem, czemu nie?
Trochę ucierpiał w transporcie, ale smakował dobrze!

 Okej, a teraz pocztówki.
  Piękne górskie widoczki! Szczególnie to zdjęcie w elipsie, bardzo mi się podoba. Pocztówka od mojej przyjaciółki, która jest górską weteranką i uwielbia wspinać się na szczyty :)

Taką pocztówkę kupiłam sobie sama na wycieczce z przyjaciółmi w tamtym roku. Czemu akurat czarno-biała? Mam dużo pocztówek z tych okolic i uważam, że mogę mieć jedną taką oryginalną. Myślę, że to również dodaje klimatu :)
  Perełka na koniec! Zdobycz z wymiany z Joanną :) Widziałam tę kartę u Niej na blogu i bardzo mi się spodobała. Zachód słońca robi wrażenie, a z tej perspektywy wygląda imponująco! Niestety na postrabbit ta pocztówka była już wyprzedana, więc bardzo się cieszę, że Joanna miała ją w swoim folderze SWAP! Dziękuję za wymianę, wypisana ma jeszcze większą wartość dla mnie :)
 Trochę się rozpisałam, mam nadzieję, ze dotrwaliście do końca :)
Miłego wieczorku!